Weber IP Inter lekki tynk do wnętrz
Wiadomości budowlane prosto z rynku ! aktualności ze wszystkich branż i regionów - serwis koniunktura na rynku budowlanym - co tydzień news
Koniunktura w budownictwie sierpień 2014

2014-08-31
W Sierpniu zauważalnie zmniejszyła się liczbę inwestycji w Polsce zwłaszcza na Mazowszu, Podlasiu, Zachodnim Pomorzu, Opolszczyźnie i Podkarpaciu. Jednak firmy utrzymywały wzrost cen usług z uwagi na wypełnione portfele zamówień. Początkowe załamanie jakie nastąpiło na początku sierpnia ( upały ) szybko poszło w zapomnienie i rynek zaczął ponownie rosnąć. Branże na które było największe zapotrzebowanie to wykończeniowa, ociepleniowa, murarska, dekarska, tynkarska, brukarska i instalacyjna. Potwierdzają się prognozy mniejszej podaży firm w stosunku do rosnącego popytu. Na rynku brakuje nadal pracowników budowlanych, ale największą bolączką firm wg naszych ankiet są zatory płatnicze. W dużym stopniu firmy narzekają również na wysokie koszty pracownicze oraz prowadzenia firmy ( podatki, zus-y ). Mniej niż w ubiegłych latach firmy narzekały na brak zleceń czy konkurencję. Rekordowa liczba inwestycji w sierpniu padła w Małopolsce, prawie dorównując pod tym względem Mazowszu. Poprawił się popyt na usługi na Dolnym Śląsku i Śląsku. W Wielkopolsce i na Pomorzu nie było większych zmian w stosunku do lipca. Koniec okresu wakacyjnego zwiastuje zbliżający się kres tzw szczytu sezonu w budownictwie. Można więc już mówić o pewnej charakterystyce tego okresu. W szczycie sezonu przełom w trudnej sytuacji polskiego budownictwa pojawił się wyłącznie na inwestycjach publicznych natomiast rynek prywatny cechowały najniższe marże od 4 lat . Liczba firm budowlanych operujących na rynku dostosowała się do niższego popytu stąd firmy nie miały problemów ze znalezieniem inwestorów, ale niskie możliwości finansowe tych ostatnich powodowały problemy z realizacją inwestycji.

Rynek publiczny w budownictwie cechowały:

  • Wyższe ceny jednostkowe za usługę
  • Narzucone umowy chroniące wyłącznie GW
                 - ukryte koszty
                 - terminy trudne do zrealizowania
                 - standard jakości ukryty w załącznikach
                 - terminy płatności do 35 dni ( opóźnianie płatności nawet tych terminów )
                 - rozbudowany system kar
                 - długie terminy gwarancji z kaucjami sięgającymi nawet 11%
                 - kaucje lokowane na kontach firmowych GW na nieoprocentowanych rachunkach
  • brak fachowych pracowników fizycznych
  • wzrost kosztów zatrudnienia 
  • niemal brak konkurencji
  • narastająca liczba planowanych inwestycji
Rynek prywatny w budownictwie cechowały:
  • Niskie ceny jednostkowe
  • duża konkurencja szarej strefy
  • brak środków wśród inwestorów na dokończenie rozpoczętych inwestycji
  • brak fachowych pracowników fizycznych
  • większa niż w ubiegłym roku liczba planowanych inwestycji
Ostatni tydzień sierpnia należał do branży wykończeniowej. Boom na remonty i wykończenia przed rozpoczynającym się rokiem szkolnym przeszedł najśmielsze oczekiwania firm. Te firmy, które były dobrze widoczne w sieci internetowej przeżywały wręcz oblężenie. Za to skurczył się rynek murarski, dekarski, ogrodniczy, robót ziemnych i budowy domów prywatnych. Jest to zjawisko coroczne, ale taki popyt na wykończenia wnętrz dawno już nie był przez nas widziany. Mimo to firmy wykończeniowe przyhamowały dalszy wzrost cen swoich usług z uwagi na coraz większą konkurencję szarej strefy ( wyjątkowy wzrost nielegalnych brygad wykończeniowych ). Jeżeli dalej będą rosnąć koszty pracy i prowadzenia firmy zjawisko to będzie narastać. Policja skarbowa ma natomiast słabe osiągnięcia w weryfikowaniu nielegalnych ogłoszeń, a kontrolowanie usług w domach prywatnych wydaje się niemożliwe.Pilnie obserwujemy rosnące zakupy w sieciach handlowo-budowlanych co może skutkować dalszym wzrostem popytu w usługach wykończeniowych i instalacyjnych. Pozostałe branże raczej nie odniosą już takiego sukcesu. Budownictwo publiczne nie powiedziało jednak ostatniego zdania i liczba nowych inwestycji może się jeszcze jesienią zwiększyć...

Małopolska i Kraków stał się w ostatnich dniach królową polskiego budownictwa. Ilość nowych publicznych i prywatnych inwestycji była większa niż na Mazowszu. Być może jest to wynik krótkotrwały, ale i tak można mówić że w tym roku jest to największy rynek budowlany po warszawskim. W czołówce inwestycji podobnie jak przed tygodniem jest Wielkopolska i Dolny Śląsk. Słabiej było tym razem na Śląsku i Opolsczyźnie. popyt wzrósł na Podlasiu, Podkarpaciu i na Kujawach. Pozostałe regiony miały mniejszą ilość inwestycji na koniec miesiąca. Generalnie widać zmniejszenie w stosunku do lipca liczby nowych inwestycji w rejonie Warszawy, a to ona odpowiada za skalę wzrostu w całej Polsce. W sierpniu rynek budowlany był słabszy niż w lipcu, ale o większej skali niż jeszcze w czerwcu. We wrześniu oczekujemy wzrostu popytu w branży wykończeniowej, dekarskiej, ociepleniowej, stolarce budowlanej, instalacyjnej i robót ziemnych. Pozostałe branże mogą już nie mieć takich sukcesów jak latem

2014-08-24
Rynek budowlany od dwóch tygodni wolno odbudowuje swoją pozycję do tej z lipca, jednak mało prawdopodobne żeby osiągnął taką wielkość. Biorąc pod uwagę ilość firm budowlanych na rynku nie ma jednak powodów do narzekania. Popyt nadal jest większy niż podaż firm na rynku zwłaszcza w rejonach Warszawy, Krakowa, Poznania, Wrocławia, Okręgu Katowickiego i Trójmiasta. To tradycyjnie regiony o największym nasileniu inwestycji w Polsce. W sierpniu zauważalna jest większa liczba inwestycji w regionach uważanych za słabe np. województwo lubuskie, lubelskie, opolskie, świętokrzyskie. To właśnie one i inwestycje na Dolnym Śląsku wpływają obecnie na rosnący średni popyt w całej Polsce. Od początku sierpnia spada znaczenie Warszawy i okolic jako głównego placu budowy w Polsce. Owszem nadal jest to największy rynek, ale w lipcu był on dwukrotnie większy niż w drugim co do wielkości inwestycji województwie małopolskim. Nie ma natomiast większego przełomu na Podkarpaciu, Podlasiu czy Kujawach. Średnio są to w sierpniu najsłabsze rynki w kraju. Niestety firmy już narzekają na piętrzące się zatory płatnicze co może być wynikiem niewypłacalności wielu dużych inwestycji rozpoczętych z zeszłorocznych przetargów. Nisko wygrane wówczas przetargi odbijają się czkawką głównie na pracujących tam podwykonawcach. Tym bardziej trzeba poświęcić więcej czasu na umowy z GW i sprawdzać każdą inwestycję. Wyższa stawka jednostkowa to jeszcze żaden sukces tym bardziej, że presja płacowa dobrych specjalistów jest wciąż wysoka i będzie rosła. Najbliższy rok wprowadzi przełom w tej kwestii, prawdziwych pracowników fizycznych z zawodem budowlanym w ręku wciąż brakuje...

Za nami kolejny tydzień wzrostu popytu na usługi budowlane w całej Polsce. Popyt rośnie mniej gwałtownie niż jeszcze w ubiegłym miesiącu, ale wciąż jest narastający. Dominują prace wykończeniowe, murarskie, ociepleniowe, dekarskie i roboty ziemne. W tych branżach rynek inwestycji jest obecnie największy. O powodzeniu budownictwa decyduje jednak w większym stopniu rynek inwestycji publicznych niż prywatnych. Ten ostatni ma znamiona stabilizowania się i wzrostu konkurencji. W branży wykończeniowej dominuje szara strefa, która skutecznie blokuje rozwój firm. Skala nielegalnie działających brygad budowlanych na inwestycjach prywatnych jest coraz większa. Trudno się dziwić skoro od początku roku odczuwa się brak brak pieniędzy na rynku, co uniemożliwia podnoszenie cen przez firmy na większą skalę, a silny fiskalizm Państwa (wysoki ZUS, ubezpieczenia i podatki)  obniżają ich rentowność. Oceniamy że branże, które w swojej istocie mogą być ukryte za parawanem domów prywatnych oraz te których stopień skomplikowania pracy oparty jest w głównej mierze na czynniku ludzkim będą skazane na coraz większą konkurencje i w rezultacie spadek wartości pracy...

Niestety udział branży wykończeniowej w rynku budowlanym nie zwiększył się już po długim weekendzie. Okres szkolnych zakupów jak co roku ogranicza inwestycje prywatne. W ostatnim tygodniu wyraźnie wzrosło zainteresowanie firmami murarskimi, brukarskimi i instalacyjnymi elektrycznymi. Spadki popytu wystąpiły tylko w branży ogrodzeniowej, a pozostałe mają niewielkie tendencje wzrostowe. Tak krótko można scharakteryzować obecny popyt na poszczególne branże. Optymistyczny jest fakt, że na większość branż wciąż przybywa inwestorów, a więc szczyt sezonu ciągle trwa. Nie uda się jednak w sierpniu branży wykończeniowej czy tynkarskiej osiągnąć takich wyników jak w lipcu. Największymi optymistami są branże ciężkiego budownictwa i robót ziemnych.

Regionalnie widoczny jest spadek popytu na Mazowszu, ale ciągle jest to największy rynek budowlany. Wzrost inwestycji występuje na Dolnym Śląsku i Śląsku. Poprawia się również popyt na firmy w regionach uchodzących za słabe: opolskie, lubuskie, świętokrzyskie natomiast nie dotyczy to województw kujawsko-pomorskiego, podlaskiego i podkarpackiego. W pozostałych regionach bez zmian: Małopolska to drugi po Mazowszu najsilniejszy region inwestycyjny w Polsce i trzeci to Wielkopolska. Szeroko rozumiane Pomorze próbuje dogonić liderów regionalnych jednak tutaj ciągle jest słabiej niż w ubiegłych latach

2014-08-17
Budownictwo wykonawcze wciąż znajduje się w szczycie sezonu, a wzrost inwestycji publicznych utrzymuje popyt na podwyższonym poziomie. Perturbacje rynkowe związane z długim weekendem obniżyły popyt na rynku prywatnym głównie w branży wykończeniowej, natomiast branże ciężkie wciąż są oblegane przez inwestorów. GUS podał, że polska gospodarka znalazła się w deflacji po raz pierwszy od 30 lat, ale nie dotknęło to budownictwa usługowego. Mała liczba firm budowlanych na rynku i rosnące zamówienia na dużych budowach wciągają ceny usług na coraz wyższy poziom. Jedynie w województwach w których inwestycji publicznych jest mniej, a rynek oparty jest na inwestycjach prywatnych mamy do czynienia z niższymi cenami niż rok temu. Z naszej ankiety jasno wynika, że dla firm obecnie największą barierą w prowadzeniu działalności są zatory płatnicze, brak pracowników i brak zleceń. Brak zleceń dotyczy raczej ukrytych firm i brygad, te które się reklamują, mają własne strony www i są aktywne w wyszukiwarkach na brak pracy nie narzekają. Niemal nikt nie wskazuje na konkurencję. W regionach Mazowsza, Małopolski, Wielkopolski, Śląska, Dolnego Śląska i Pomorza faktycznie brakuje średnich firm ( zwłaszcza podwykonawczych ), a GW na dużych budowach przyjmą każdego kto dysponuje brygadą przynajmniej 5-7 osobową. Tak jest w branży dekarskiej, murarskiej, zbrojarskiej, ociepleniowej i tynkarskiej. Uwaga jednak na umowy: ceny jednostkowe za pracę rosną, ale konstrukcja umów niesie ryzyko znacznego obniżenia zysku. Najlepiej dobrze analizować umowy i eliminować z nich wszystkie podstępne zapisy, tworzyć własne, zabezpieczające interesy podwykonawców. Można to zrobić również przy naszej pomocy: UMOWY INDYWIDUALNE . Praca na żywioł i zauroczenie się ceną jednostkową może przynieść firmie podwykonawczej wielotysięczne straty. Niektórzy Generalni wykonawcy tylko na to czekają...

Koniunktura na firmy wykonawcze sierpień 2014

Długi weekend wyhamował popyt na rynku prywatnym zwłaszcza w branży wykończeniowej, ale dla całego budownictwa usługowego nie miał większego znaczenia. W ostatnim tygodniu najszybciej rósł popyt na branże dekarską, która po usługach wykończeniowych była najbardziej oblegana przez inwestorów. Widoczny był wzrost zapotrzebowania na roboty ziemne, usługi ogrodnicze oraz bramy i ogrodzenia. Nie widać jak na razie spadku zainteresowania firmami budowlanymi ,a wchodzimy już w drugą połowę sierpnia. Z obserwacji ostatnich lat w drugiej połowie ostatniego wakacyjnego miesiąca "przysiadał" już rynek prywatny, a Polacy inwestowali już raczej w swoje dzieci. Stąd spodziewamy się nieznacznego obniżenia popytu na remonty, ale utrzymania obecnego poziomu inwestycji na przebudowach, ociepleniach, instalacjach wod-kan-gaz czy pracach dekarskich. Nie będzie również słabnąć popyt na inwestycjach publicznych tych wciąż przybywa zwłaszcza w najdynamiczniej rozwijających się regionach Polski. Oceniamy, że do końca sierpnia usługi budowlane ciągle będą w szczytowej formie.Po ostatnich spadkach popytu na materiały budowlane, handel znów się poprawia. Duże sieci handlowe walcząc o klienta stosują obniżki cen zwłaszcza w branży instalacyjnej czy wykończeniowej. Mimo to materiały budowlane są droższe niż w ubiegłym kwartale. Najbliższy tydzień powinien sprzyjać wzrostowi zakupów ( kończą się wakacje ). Hurtownie i duże sieci mówią o słabszej kondycji finansowej kupujących oraz sprzedaży produktów o niskiej wartości.

Po sporym wzroście udziału branży wykończeniowej w rynku, ostatni tydzień przyniósł spadek i to znaczny. Cóż długi weekend najbardziej odbija się spadkiem na rynku prywatnym i uderza głównie w branże wykończeniową. Zaskoczeniem jest spadek popytu w branży ociepleniowej i elewacyjnej ( nasi analitycy zwracają uwagę na gwałtowne pogorszenia pogody w wielu regionach kraju). Uspokojenie po przejściu frontu atmosferycznego powinno skłonić inwestorów do powrotu na rynek. Odbudowała za to swoją pozycje branża terenowa: popyt rósł na roboty ziemne, ogrodnicze i ogrodzeniowe. Podobnie było w branży dekarskiej, która urosła niemal o 30% i w tygodniu należała do drugiej po wykończeniach najważniejszej na rynku. Tutaj mogło jednak pomóc pogorszenie pogody i związane z tym szkody. Najbliższy tydzień będzie sprzyjał głównie branży ciężkiego budownictwa i robót ziemnych - tutaj rośnie potencjał inwestycyjny.

Największy przyrost inwestorów w ostatnim tygodniu miały firmy na Dolnym Śląsku głównie Wrocław, ale to i tak jest ich niemal o 50% mniej niż np. na Mazowszu Warszawa. A najsłabsze z wiodących inwestycyjnie województw zachodniopomorskie ma inwestycji ( prywatnych i publicznych) 3 krotnie więcej niż np. województwo kujawsko-pomorskie. To świadczy o pogłębiającej się przepaści w rozwoju regionów. Miejmy nadzieje że nowa perspektywa unijnych środków finansowych chociaż częściowa zniweluje te różnice. W tym roku widać było, że przybywa inwestycji publicznych na ścianie wschodniej, a tylko one mogą wyraźnie poprawić ten rynek budowlany. Z ostatniej chwili: widać było wzrost liczby inwestorów w województwie lubelskim, lubuskim i opolskim

2014-08-10
Na rynku budowlanym poziom popytu bez zmian. Jest on niższy niż jeszcze w lipcu,  o nasileniu inwestycji podobnym jak w czerwcu. Swój wzrost inwestycji zachowują jedynie usługi wykończeniowe, ocieplenia, instalacje wod-kan-gaz i branża dekarska. Pozostałe branże utrzymują stały poziom popytu, a niektóre są już w strefie spadku. Więcej na ten temat w dziale branżowym. Ogólnie możemy mówić o najsłabszym szczycie sezonu dla budownictwa od kilku lat. Ale także o małej podaży firm budowlanych co jest szczególnie widoczne na dużych inwestycjach. W branży wykończeniowej mimo, że popyt rośnie to olbrzymia liczba nielegalnych firm i pracowników niszczy ceny usług, konkurując z legalnymi firmami. Ponieważ nikt nie ściga tego procederu to na dzisiaj coraz mniej opłaca się legalnym firmom wykonywać prace na rynku prywatnym. W ciężkim budownictwie sytuacja wygląda lepiej ponieważ konkurencja z nielegalnymi firmami jest znacznie mniejsza. Na rynku dużych inwestycji wciąż brakuje podwykonawców mimo rosnących cen, a na rynku prywatnym np. elewacjami zajmuje się już niewielka liczba firm. Tak więc słaby rynek w tej grupie branżowej jest i tak za duży w stosunku do liczby operujących firm. Stąd dalszy wzrost cen usług ociepleniowych, murarskich, dekarskich czy instalacyjnych wod-kan-gaz. Rosnąca liczba inwestycji publicznych będzie zmuszać GW do ustalania korzystniejszych cen dla podwykonawców. Uwaga jednak na umowy: wysoka cena jednostkowa może wcale nie oznaczać lepszych zarobków. Umowy GW są tak konstruowane żeby nigdy nie zapłacić wyjściowej ceny. Firmy zwracają nam uwagę że na dużych inwestycjach ceny rosną, ale umowy są coraz bardziej niekorzystne dla podwykonawców...

Największe bariery utrudniające działalność firmom budowlanym w sierpniu 2014:
Największa bariera utrudniająca działalność firmom budowlanym w sierpniu 2014
wg ankiety przeprowadzonej na 677 głosach firm budowlanych

W tym tygodniu wyraźnie zaznaczyli swoją obecność inwestorzy w branżach wykończeniowej i ociepleniowej. Tutaj poziom popytu był największy w tym roku. Podczas gdy dla branży ociepleniowej oznaczało to wzrost wartości pracy to dla branży wykończeniowej niestety nie. Armia bezrobotnych wykończeniowców robi to coraz taniej zwłaszcza w podstawowym segmencie prac: malowanie, szpachlowanie, panele podłogowe. Jak przekazują nam firmy tak zwariowanego rynku budowlanego nie było już dawno. Niby pracy jest dużo, ale finalizuje się mało inwestycji. Powodem jest brak kompromisu finansowego po obu stronach. Na rynku wyczuwa się od początku roku brak środków finansowych nie tylko w budownictwie. Nadzieją są wyłącznie inwestycje z nowej perspektywy finansowej UE, ale te w pełnej gamie pojawią się dopiero na początku 2015 roku. Rynek prywatny nie ma w tym roku pieniędzy, żeby realizować swoje plany więc łamie granicę opłacalności firm. W pierwszym pełnym tygodniu sierpnia spadał popyt na prace terenowe, a także na niektóre budowlane np. tynki wenętrzne czy budowę domów prywatnych. To pokazuje że w budownictwie ciągle jest kryzysowo...

Przez ostatni tydzień wyraźnie rósł popyt na usługi wykończeniowe i ociepleniowo-elewacyjne, w mniejszym stopniu na instalacje wod-kan-gaz, usługi dekarskie i stolarkę budowlaną. Niestety notujemy również pierwsze mocne spadki popytu zwłaszcza w branży tynków wewnętrznych, brukarskiej i budowy domów prywatnych. Branża murarska również nieco przygasła. Ogólnie największe spadki popytu wystąpiły w terenie: poza wspomnianą branżą brukarską również usługi ogrodnicze tracą inwestorów. Wartość wszystkich inwestycji terenowych jest znacznie mniejsza niż jeszcze w lipcu. Najbliższy tydzień powinien przynieść dalszy wzrost inwestycji publicznych zwłaszcza na Mazowszu, Małopolsce, Wielkopolsce, Dolnym Śląsku, Śląsku i Pomorzu - takie są zapowiadane. W pozostałych regionach może już występować stabilizacja lub dalszy spadek popytu...

Regionalnie nadal bez zmian: Mazowsze, Małopolska i Wielkopolska w czołówce polskich inwestycji budowlanych. Tuż za nimi Dolny Śląsk, Śląsk i Pomorze. Inwestorów tracą regiony południowo-wschodnie. Słabiej też jest w województwach opolskim i łódzkim. W regionach pozostałych przeważają usługi wykończeniowe i w mniejszym stopniu ociepleniowe i dekarskie są to głównie inwestycje prywatne. Wygląda na to że koniunktura w budownictwie jest już słabsza w stosunku do lipca, ale w silnych inwestycyjnie regionach nie jest to jeszcze ostatnie słowo...

2014-08-03
Sierpień w budownictwie usługowym rozpoczynamy od pierwszego załamania rynku po ponad 5 tygodniach wzrostu. Nasi analitycy oceniają, że załamanie następuje w drugiej połowie tygodnia i może być spowodowane panującymi upałami w całej Polsce. Nie ustępują jednak symptomy braku środków finansowych na realizacje inwestycji zarówno na rynku prywatnym jak i publicznym. Kondycja finansowa firm budowlanych wciąż jest niska jak na szczyt sezonu. I najważniejsze: jeżeli lipiec okaże się miesiącem o największym popycie na usługi budowlane to będzie to najsłabszy szczyt sezonu od lat. Pocieszający jest rosnący popyt na usługi wykończeniowe 24% całego rynku budowlanego. Rosnące zainteresowanie materiałami budowlanymi ( wcześniejsze zakupy mogą przełożyć się na wzrost popytu na usługi za dwa, trzy tygodnie ). A także przyrost planowanych na drugie półrocze inwestycji publicznych zwłaszcza na Mazowszu, Małopolsce, Wielkopolsce, Dolnym Śląsku i Pomorzu. Nie wszystkie firmy budowlane chcą uczestniczyć w rynku podwykonawczym co wpływa na wzrost cen na dużych budowach , ale stwarza zagrożenia nieukończenia w terminie inwestycji przez GW. Firmy budowlane nauczone przez ostatnie lata niekorzystnymi dla nich warunkami umów wciąż mają opory przed pracą podwykonawczą. Utrzymanie lipcowego poziomu popytu na usługi w sierpniu pozwoli firmom na zwiększanie kapitału. Ostatnie lata wskazywały jednak na słabszy drugi letni miesiąc wakacyjny zwłaszcza w ostatnich dwóch jego tygodniach...

Fala upałów jaka przetoczyła się przez Polskę na przełomie miesięcy letnich nie pozostała bez wpływu na liczbę nowych inwestycji. Część inwestorów prywatnych wybiera urlopy, a na inwestycjach publicznych panuje zwolnione tempo decyzyjne. Nie mniej jednak popyt na usługi spadał w ostatnim tygodniu, ale jeszcze nie jest to poziom alarmujący. Firmy oczekują utrzymania korzystnych tendencji w budownictwie również w sierpniu. Generalnie rynek budowlany w tym roku jest słabszy jednak mniejsza liczba firm na nim operujących wpisuje się w równowagę popytu i podaży. Ceny usług przekroczyły już poziom cen z zeszłego roku co jest również korzystne dla poprawy kondycji finansowej wykonawców. Analiza rynku wskazuje jednak, że w Polsce działa zwiększająca się liczba tzw brygad budowlanych z dawno zakończoną już działalnością. To psuje równowagę konkurencji zwłaszcza w branży wykończeniowej. Już mamy sygnały o spadających cenach w niektórych regionach Polski właśnie z powodu niższych kosztów w nielegalnie działających brygadach. W najbliższym pełnym tygodniu sierpnia oczekujemy ponownego wzrostu popytu na usługi zwłaszcza że rośnie popyt na materiały budowlane. Duże sieci budowlane informują nas o stabilnym poziomie sprzedaży głównie materiałów wykończeniowych. Marketingi wskazują również na brak dalszego wzrostu sprzedaży w pozostałych segmentach.....*

Tylko usługi wykończeniowe, instalacyjne elektryczne i dekarskie zanotowały dalszy wzrost popytu. Na pozostałe branże w większości popyt się zmniejszał, a w branżach ogrodniczej i ogrodzeniowej spadek popytu był znaczny. Wszystko wskazuje na to, że branża wykończeniowa ciągle będzie dominującą w budownictwie chociaż o największej konkurencji. W tej grupie występuje bowiem nawet do 40% nielegalnie działających wykonawców. Najmniejszy udział w budownictwie ma w tej chwili gałąź terenowa i udział ten spada. Do branż o największym rynku oprócz wymienionej wykończeniowej należą branże murarska, ociepleniowa i elewacyjna, tynkarska i  dekarska. Wymienione branże z uwagi na mniejszą konkurencje należą do najszybciej drożejących usług budowlanych. Najbliższy tydzień będzie sprzyjał umocnieniu się branż murarskiej, ociepleniowej i dekarskiej. Słabszą siłę nabywczą mogą może mieć branża tynków wewnętrznych. Ostatnie dane pokazują na wolno słabnący rynek inwestorów...*

W budownictwie nadal dominują nad pozostałymi województwa o największym rynku inwestycyjnym: mazowieckie, małopolskie i wielkopolskie. Przy czym województwo mazowieckie wyraźnie przekracza wielkością dwa pozostałe. W dalszej kolejności jest województwo dolnośląskie i Pomorze z niewielkim wyprzedzeniem województwa zachodniopomorskiego zwłaszcza na rynku prywatnym. Większy spadek popytu wystąpił w województwie śląskim i lubuskim. Spoglądając na mapkę o obecnym popycie na usługi stanowi zaledwie 6 województw i tak jest niestety od kilku lat...

Remonty i Wykończenia Poznań
 
Materiały budowlane
 
 
Copyright by ultimadesign.pl
strony internetowe - CD-WEB
Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasz serwis. Korzystając z niego, zgadzasz się na użycie plików cookie. Więcej informacji na ten temat w naszej "Polityce Prywatności"
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz.Urz. UE L 2016.119.1), dalej RODO, informuję, że: Administratorem zostawionych tu Twoich danych osobowych jest Ultima Design Poznań 61-614 , ul. Umultowska 102a/5 zarządzający systemem Wielkiebudowanie.pl więcej o przetwarzaniu danych RODO OK, rozumiem